środa, 7 kwietnia 2010
Zniszczony dzień :-(
Ten dzień byłby piękny gdyby nie... Bunio! Bunio to mój wróg z klasy. (Co ja piszę?! On nie jest moim wrogiem tylko całej klasy!) Dzisiaj Osia zgumowała jakieś bazgroły na tablicy, a Bunio dostał jakieś furii i zaczął ją bić! Ile on już osobą zrobił krzywdę... Tego się nie da policzyć! Miałam piękny dzień. Zapomniałam książek z Englisha, a pani nie było, miałam rozpuszczone włosy, a WF nie był męczący. Jednak Bunio mój dzień zepsuł. Nakłamał pani, że ja z Kasioliną narysowałyśmy potwora na tablicy i podpisałyśmy: "To jest Bunio", a wcale tak nie było! Połowa klasy uważa, że Bunio to pupilek naszej pani i konfident!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

1 komentarz:
No właśnie! Jak ja tego bunia nie nawidze ja już bym dawno pokroiła na kawałki ale on może oddać, no wiesz np. jak Weronika B. musiałą iść przez niego na prześwietlenie!
Prześlij komentarz